piątek, 27 stycznia 2012

Cel osiagniety?

     Tematem dzisiejszego postu bedzie.....niezakladanie stanika do bluzki. Ogladajac portale plotkarskie coraz czesciej mozemy zobaczyc gwiazdy w zyciu codziennym bez gornej czesci bielizny. Jaki jest tego cel?  Słaba pamięć czy celowy zabieg? Moze chec byc bardziej sexy nawet w ciagu dnia? Ja jestem absolutnie przeciwnikiem takiego wygladu. A wy?  Czasami jestesmy do tego zmuszone przy kreacji wieczornej......ale napewno nie do takiej ktora przeswituje calkowcie :)

10 komentarzy:

  1. Och nie :) to z pewnością opcja nie dla mnie ;)
    Ale dziewczyny prezentują się super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rihanna zawsze piękna.

    u mnie new post ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To wszystko zależy jaka stylizacja i kto ja będzie nosił...ostatnie zdjęcie jest według mnie straszne, wulgarne niemalże.
    Nie wiem jakie są plusy w nienoszeniu stanika...jestem facetem, jako facet mogę określić tylko walory estetyczne ;-)
    Dziękuję bardzo za odwiedzenie mojego bloga, zapraszam częściej, tymczasem pozdrawiam i dodaję do obserwowanych. Podoba mi się tu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie wszystkim to moim zdaniem pasuje, poza tym te wszystkie biustonosze zostaly w jakims celu stworzone ;>
    sama bym sie chyba na cos takiego nie odwazyla ;>

    OdpowiedzUsuń
  5. Słusznie poruszony temat. Stanik dobrze dobrany, ładny nie powinien miec wpływu na wygląd naszej kreacji. Ja nie wyobrażam sobie być bez niego, tak jak tutaj Dominika Gawęda.. : )

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie to już lekka przesada ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. jak dla mnie dobrze wygląda to u Miley :)


    lookblogger.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. ja bym tak nie wyszła z domu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. czego to ludzie nie zrobią, żeby poruszyć media.. Ja jestem na NIE !

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja walentynek nie lubie, kiedy jestem sama, to chyba jak kazdy hihi ;) Pozdrawiam i zapraszam do mnie, może masz ochotę się poobserwować? ;)

    OdpowiedzUsuń